← Wróć do bloga

Jak wybrać agencję Google Ads i nie przepalić budżetu

W skrócie Większość firm wybiera agencję Google Ads źle — kierują się ceną albo gładką prezentacją. Pięć rzeczy, które realnie odróżniają dobrą agencję od słabej: konto na Twoje dane (nie agencji), miesięczne wypowiedzenie (nie roczna umowa), rozdzielenie budżetu od obsługi w cenniku, dostęp do tej samej osoby co prowadzi konto, brak gwarancji „cudów". Niżej 5 czerwonych flag, 5 zielonych flag i 5 pytań, które warto zadać przed podpisaniem.

Zanim zacznę: jestem freelancerem, nie agencją. To może wyglądać jak sprzedaż mojej oferty — ale ten artykuł ma sens dla każdego kto wybiera wykonawcę PPC, niezależnie od tego, czy zatrudnia agencję, freelancera czy etat. Wskazówki działają tak samo.

Czerwone i zielone flagi przy wyborze agencji Skanuj zanim podpiszesz cokolwiek ⚠ CZERWONE FLAGI Konto Google Ads na dane agencji Roczna umowa lub kara za zerwanie Cena „all-in" bez podziału kosztów Gwarancje wyników i „cudów" Junior prowadzi, senior negocjuje ✓ ZIELONE FLAGI Konto na Twoje dane (zabierasz go ze sobą) Miesięczne wypowiedzenie Cena rozdzielona: budżet + obsługa Konkretne case studies z liczbami Kontakt z osobą prowadzącą konto

Pięć czerwonych flag

1. Konto Google Ads na dane agencji, nie Twoje

Klasyczna pułapka. Agencja zakłada konto „dla siebie" i prowadzi w nim Twoje kampanie. Kończysz współpracę — nie zabierasz konta. Tracisz historię konwersji, dane do remarketingu, naukę algorytmu (3–6 miesięcy budowania), audytów. Kolejna agencja zaczyna od zera.

Powinno być tak: konto Google Ads zarejestrowane na Ciebie (Twój NIP, Twój email właściciela). Agencja jest tylko dodanym użytkownikiem z dostępem. Po wypowiedzeniu — usuwasz dostęp i pracujesz dalej z kim chcesz.

2. Roczna umowa lub kara za zerwanie

Jeśli wyniki są dobre, klient zostaje sam z siebie. Roczne umowy istnieją po to, żeby zatrzymać klientów, kiedy wyniki są słabe. Miesięczne wypowiedzenie zmusza wykonawcę do utrzymywania jakości każdego miesiąca.

3. Cena „all-in" bez podziału na budżet i obsługę

„5 000 zł miesięcznie all-inclusive" wygląda prosto, ale nie wiesz ile faktycznie idzie na kliknięcia w Google, a ile do agencji. Może być tak, że z 5 000 zł tylko 2 000 zł trafia do Google, a 3 000 zł zostaje agencji — wtedy realny budżet jest dużo niższy niż myślisz. Powinno być rozdzielone: budżet reklamowy 3 500 zł + obsługa 1 500 zł = 5 000 zł. Dla porównania: w Polsce obsługa konta przez agencję to zwykle 800–3 000 zł miesięcznie przy budżecie 2 000–20 000 zł, lub procent budżetu (10–20%).

4. Gwarancje wyników i „cudów"

„Gwarantujemy 3× wzrost ROAS w 30 dni". Nikt poważny tego nie obiecuje, bo wyniki zależą od marży, strony, sezonu, konkurencji — rzeczy poza kontrolą wykonawcy. Profesjonalista mówi „z mojego doświadczenia w Twojej branży zwykle udaje się X" — bez gwarancji, ale z konkretem.

5. Junior prowadzi, senior negocjuje

Klasyczny model dużej agencji: na pierwsze spotkanie przychodzi senior z prezentacją. Po podpisaniu umowy konto przejmuje junior, którego senior widzi raz na miesiąc. Spytaj wprost kto fizycznie będzie codziennie pracował na Twoim koncie — i zażądaj kontaktu z tą osobą jeszcze przed podpisaniem.

Pięć zielonych flag (czego szukać)

  • Konto Google Ads zarejestrowane na Twoje dane — agencja jako dodany użytkownik, nie właściciel.
  • Miesięczne wypowiedzenie — bez kar, bez „lock-inu", bez 12-miesięcznych zobowiązań.
  • Rozdzielony cennik — wiesz dokładnie ile idzie do Google, a ile do agencji.
  • Case studies z liczbami z Twojej branży — konkretne ROAS, CPL, koszt akwizycji, nie tylko loga klientów na slajdzie.
  • Bezpośredni kontakt z osobą prowadzącą konto — nie tylko account manager przekazujący wiadomości między Tobą a specjalistą.

Pięć pytań przed podpisaniem umowy

  1. „Czy konto Google Ads będzie na moje dane?" — tylko TAK jest poprawną odpowiedzią.
  2. „Jaki jest okres wypowiedzenia?" — miesięczny lub krótszy.
  3. „Pokażecie mi dwa case studies z mojej branży z konkretnymi liczbami?" — nie loga klientów, tylko ROAS, CPL, koszt akwizycji.
  4. „Kto fizycznie będzie codziennie pracował na moim koncie i czy mogę mieć z nim bezpośredni kontakt?" — nie account manager przekazujący wiadomości.
  5. „Co dzieje się z budżetem, jeśli wyniki są słabe — czy proponujecie zmianę strategii czy przepalacie do końca miesiąca?" — dobra odpowiedź to: „zatrzymujemy lub zmieniamy strategię — nie przepalamy Waszego budżetu tylko dlatego, że miesiąc się nie skończył".

Co widzę z 11 lat

Trzy realne sytuacje z kont, które przejmowałem od innych wykonawców — pokazujące konsekwencje pominięcia powyższych zasad:

  • Klient z e-commerce — przejęty od dużej agencji. Konto na danych agencji, 2 lata historii konwersji niedostępne. Zaczynaliśmy od zera. Przez kolejne 5 miesięcy budżet rzędu 30 000 zł szedł na odbudowanie wyników, które konto już raz miało — czyli klient zapłacił dwa razy za tę samą skuteczność tylko dlatego, że nie miał konta na własnych danych.
  • Lokalna usługa — agencja brała 1 500 zł „all-in", ale realny budżet reklamowy to było 600 zł. Klient myślał, że ma 1 500 zł na kliknięcia, a większość ginęła w prowizji. Po przejściu na model rozdzielony — za te same 1 500 zł miał 1 500 zł realnego budżetu i 600 zł na obsługę. Wyniki skoczyły ~2,5×.
  • B2B usługowy — agencja gwarantowała „minimum 50 leadów miesięcznie", ale w umowie nie było definicji „leadu". Każda strona liczyła inaczej: agencja wliczała każdy mail kontaktowy (też te niezamówione), klient liczył tylko zapytania o ofertę. Po doprecyzowaniu definicji okazało się, że realnych leadów było 12, nie 50. Gwarancja była fikcyjna nie z winy złej intencji, tylko niejasnej umowy — ale efekt dla klienta ten sam.
Podsumowanie Wybór agencji to nie kwestia ceny — to kwestia warunków. Konto na Twoje dane, miesięczne wypowiedzenie, rozdzielony cennik, kontakt z osobą prowadzącą i brak fikcyjnych gwarancji to fundamenty. Resztę można wynegocjować, ale jeśli któryś z tych pięciu punktów nie jest zielony, lepiej szukaj dalej. Niezależnie od tego, czy zatrudnisz agencję, freelancera czy etatowca — te zasady działają tak samo.
Druga opinia o ofercie agencji — bezpłatnie, w 24h Dostałeś ofertę od agencji i nie wiesz, czy warunki są w porządku? Prześlij mi ją — przejrzę, zaznaczę co warto wynegocjować i napiszę uczciwie, czy to dobry deal. Jeśli zdecydujesz się na agencję — te zasady Ci pomogą. Jeśli rozważasz freelancera albo etat — też możemy pogadać. To nie oferta sprzedażowa, tylko opinia eksperta z 11 lat na rynku. Napisz na jakub.pytlik@jp-ads.pl lub przez formularz kontaktowy.

O źródłach: Artykuł oparty na obserwacjach z 11 lat prowadzenia kampanii Google Ads w JP Ads + analizach kont przejmowanych od innych agencji. Liczby z mojej praktyki oznaczam jako „z mojego doświadczenia" — odróżniaj od twardych badań rynkowych.

Powiązane artykuły
← Blog Druga opinia o ofercie

Szybkie pytanie